• Wpisów:450
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 21:21
  • Licznik odwiedzin:9 116 / 2179 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Va'esse deireádh aep eigean- Wiedźmin
 

 
Wszędzie dookoła nas ślepa wiara,
Pamiętaj o Historii, skoro lubi się powtarzać,
Jesteśmy ludźmi, przed nami koniec świata,
W naturze wszystko wraca, to czysta równowaga,
Będziemy równi, dopiero na cmentarzach,
Jeśli nasi przyjaciele, będą mieli za kim płakać,
 

 
Nasza praca, będzie darem dla potomków,
Uczmy ich pokoju i rozwoju horyzontu,
Zamiast wiary w złotych bożków, wojen w ich imieniu,
Bóg nie stoi po żadnej stronie, mówi o przebaczeniu,
Ty co mu powiesz? Że przyszedłeś, po nagrodę?
Że z góry zapłacone? Między prawdą, a betonem,
To wszystko jest połączone, inaczej być nie może,
W końcu to mniej, niż piksel w Mlecznej drodze,
Albo to ja, albo to wszystko jest chore,
Na zdrowie! Trzeba jakoś żyć, Twoja kolej!
 

 
Sami budujemy znieczulicę, widzę to co dnia
Jesteśmy jak ćmy zgubnie lecące do ognia
 

 
Ludzie skłamią dla zysku, nie jestem ślepy i głuchy
Tutaj chciwość podtapia moralność w morzu juchy
 

 
Bo w gabinecie luster jesteśmy tacy sami
I bardzo często sami sobie zadajemy rany
Ja nie dam się omamić, ludzie to pijawki
Naginamy kłamstwa na potrzeby własnej prawdy
Ja nie dam się omamić, wszyscy niby tym gardzą
Każdy z nas jest po części hipokrytą i kłamcą
 

 
Wiem jak to jest, kiedy obcy ludzie piorą twoje brudy
Tak nienawidzą swoich wad, że czepiają się cudzych
 

 
Nie wiem i szczerze nawet kurwa nie chcę wiedzieć
Nie chcę wiedzieć, że żyjemy w takim samym świecie
To jest film, to musi być film, pojebany film
Chory świat, ja jestem w nim, fuck!
 

 
Mogę popełnić błąd,
wszystko przegrać od ręki,
Może już to zrobiłem,
Myśląc, że był niewielki.
 

 
Nie chcę już ślepo wierzyć i ślepo ufać
Uczę się jak przeżyć i co zrobić, by nie upaść
 

 
To co masz w sercu niech będzie Twą dumą,
Więc wygraj albo się zesraj próbując
 

 
We've come a long way
From where we began
 

 
Dobrych ludzi nie spotykają dobre rzeczy. Dobre rzeczy spotykają ludzi, którzy po nie sięgają. Nie dostajemy tyle na ile zasługujemy, tylko tyle ile jesteśmy w stanie wynegocjować.
 

 
Jak co wieczór z lodówy błękit rozjaśnia czerń
Życie nieprzewidywalne, jak strop osuwa się
Znam skrajne emocje od łez po śmierci bliskich
Jak wszyscy są głusi na Twoje prośby i krzyki
Jednym duszę leczy modlitwa, drugim narkotyki
Nosimy maski na twarzach, by skrywać blizny
 

 
Et comment vivre sans toi, si tu n'est plus là... Mon coeur te cherche, mais mes yeux ne te trouvent pas.
Mais comment vivre sans toi, si tu n'est plus là... qu'on prenne mon âme, mais promet moi, je ne te oublierais pas.
 

 
Kogoś dziś boli zdrada i zawiść
by potem koił go proch i alkohol,
na końcu drogi wszyscy to znamy,
gdy krew naszych ran spływa tą drogą.
 

 
Ktoś życie toczył spokojne i upadł,
potknął się o głupoty myśli nieswoich,
potem gonił przeszłość, idąc po trupach,
aż podobne kordony przeszły tu po nim.
 

 
Nie będę ci truł, już nie da tego się odrobić
Tak wiec trudno i co zrobić byle bardziej nie zaszkodzić